Ty też zdjęcia z wyjazdów oglądasz najczęściej tuż po powrocie? Wtedy, kiedy nasze wspomnienia są jeszcze całkiem żywe i samopoczucie dobre? A przecież najprzyjemniej do takich fotografii wrócić właśnie w taki dzień jak dziś: zimny, deszczowy, jesienny, spoglądając na monitor prosto spod koca. ;)

 

 

W tym roku byłam w wielu pięknych miejscach. Jednym z nich bezsprzecznie jest Barcelona. Od dawna chciałam tam się wybrać i to nie tylko dlatego, że to miasto jest w 100% uosobieniem tego, co nazywamy "wakacyjnym klimatem": słońce, morze, plaża, palmy... turyści :) Dla mnie zawsze największą wartość ma połączenie tych cech z poznawaniem klimatu miasta od środka, zachwycaniem się wąską uliczką, w którą przypadkowo się skręciło, ale też podziwianiem zabytków sztuki i architektury.

 

  

 

Nikogo raczej nie zdziwi, że Gaudi skradł moje serce! Magia kolorów, bajkowość kształtów, kosmiczna wyobraźnia. Zachwyciła mnie też (i nieco przytłoczyła;) ilość tych obiektów "nie z tej ziemi", jaką miasto mu zawdzięcza. Byłam w Barcelonie tydzień: oglądając też inne miejsca i spędzając czas ze znajomymi, nie sposób poznać dobrze całej architektury modernizmu, którą skrywa to miasto. 

Pokazuję więc wycinek Barcelony w najpiękniejszym wydaniu, Barcelony Gaudiego. 

  

  

  

  

  

 

  

  

 

  

  

  

 

   

 

   

 

     

    

 

Miejsca: Basilica Sagrada Familia | Casa Batlló | Casa Milà | Park Güell | Palau Güell

 

PS. Soundtrack w klimacie:

https://www.youtube.com/watch?v=BsKSPK7QMJE 

 

 Barcelona, 18-27.06.2016