Louvre o 7 rano, słoneczne ulice, burze i najmniejsze na świecie mieszkanko na poddaszu kamienicy - z panoramą miasta i Wieżą Eiffla oglądaną z okna.  Wiele widoków z góry, podziemny świat metra, plenerowy wypoczynek w parkach, kawiarnie na każdym rogu. 

W telegraficznym skrócie: jeszcze kilka widoków miasta, które mnie zachwyciło - bo ciągle do nich wracam. 

 

  

  

    

   

    

  

 

Paryż to było marzenie. I, wbrew wszelkim ostrzeżeniom o Paris Syndrome, nie zawiodłam się. Polecam gdy słonecznie, z ewentualną domieszką burz dla urozmaicenia widoków.

 "I fell in love with the city at first sight it looked pretty" 

Paryż, 5-9.06.2014